REFLEKSJE Z WYJAZDU DO TEATRU MUZYCZNEGO W ŁODZI

Dla takich chwil warto żyć – zgodnie stwierdzili słuchacze GUTW po obejrzeniu koncertu karnawałowego „Muzyczna podróż  od Wiednia do Rio”. Aktorzy Teatru Muzycznego pod kierownictwem reżysera spektaklu, Zbigniewa Maciasa, zabrali nas w pełną wrażeń podróż z  Wiednia, poprzez Belgrad, Pragę, Warszawę,Chicago do Rio. Artystom towarzyszył balet, chór  i orkiestra pod dyrekcją maestro Michała Kicińskiego. Przepiękna sceneria przyciągała wzrok. Nie sposób w krótkiej relacji przedstawić cały trzygodzinny spektakl, dlatego też skupię się na tych utworach, które wywarły na mnie największe wrażenie.

Wiedeń powitał nas składanką walców „Women and Sony”. Następnie przenieśliśmy się z do Belgradu, gdzie Michał Milczarek brawurowo wykonał piosenkę Bregovica  „Kalsahnikov” wzbudzając  powszechny aplauz. „Baby ach te baby” to przebój warszawski wykonany przez szóstkę tenorów i basów teatru. Nostalgiczny temat z „Ojca Chrzestnego” w wykonaniu Mariusza Adama Ruty pozwolił  nam odetchnąć, lecz tylko na chwilę. Piosenka z musicali „ America” oraz   „On the Town” wprowadziły nasze serca w szybszy rytm. I znowu chwila odpoczynku – przepiękne wykonanie „Besame  Mucho” przez  Joannę Jakubas i  Zbigniewa Maciasa, którym towarzyszyli  wszyscy śpiewacy  Teatru; przypomniały nam chwile pierwszej miłości i pierwszych  nieśmiałych pocałunków.  W Rio obejrzeliśmy składankę gorących karnawałowych rytmów. Wspaniałe stroje tancerzy nie pozwoliły oderwać wzroku od sceny. Finał koncertu to jedyne w swoim rodzaju wykonanie piosenki „Samba de Janeiro”

Piękna choreografia , wspaniałe stroje tancerzy i piękne głosy  wykonawców to wielki atut spektaklu. Owacjom i bisom nie było końca.

Słuchacz Adam Móżdżyński