Wrażenia ze spektaklu „Hotel Westminster”

We wtorek , 20 lutego UTW w Gostyninie licznie , bo dwoma autokarami wyruszył na spektakl pt „ Hotel Westminster „ do teatru Komedia w Warszawie. Ta brawurowa opowieść o erotycznych perypetiach przystojnego wiceministra partii rządzącej, oczywiście z udziałem jego żony, kochanki oraz asystenta, posłanki partii opozycyjnej i obsługi hotelowej opiera się na humorze sytuacyjnym i prezentuje niezbyt mądre  ludzkie zachowania grane ku uciesze widzów . W spektaklu tym wyreżyserowanym przez Jerzego Bończaka każdy aktor z obsady ( a ta była wspaniała : Magda Wójcik , Andrzej Deskur , Jan Jankowski , Jerzy Bończak , Katarzyna Ankundowicz, Magda Margulewicz ,Jerzy Bończak, Tadeusz Chudecki , Mateusz Banasiuk , Bogdan Kierejsza ) wciela się znakomicie w graną przez siebie postać. Uśmialiśmy się naprawdę  szczerze i za wszystkie czasy , a przecież o taki rodzaj rozrywki nam  tym razem chodziło. Jest tu dużo bieganiny , trzaskania drzwiami , mnóstwo pomyłek z błędną tożsamością , ogólnie chaos nie do ogarnięcia. Cała obsługa hotelu bawi widzów, bo jest  naprawdę komiczna. Hotelowy personel wzbogacony został o postać skrzypka, (Bogdan Kierejsza) pojawiającego się najpierw wśród publiczności, a na scenie przy każdej możliwej okazji próbującego flirtować z recepcjonistką.
W przedstawieniu proste wydarzenia przeradzają się w nieprawdopodobny ciąg nieporozumień, których sprawcą jest pozbawiony momentami zupełnie zdrowego rozsądku asystent posła. W tej roli występuje wspaniały i bardzo zabawny Andrzej Deskur , który potrafi połączyć trzpiotowatość z tupetem warszawskiego cwaniaka. Do tego jest przystojny, inteligentny, śmiesznie pocieszny, wywołuje u kobiet szczerą potrzebę tego, by się nim zaopiekować. I to główne na tej postaci i znakomitej grze Deskura opiera się cały komizm tego przedstawienia. Panom zapewne spodobała się postać znakomicie  grana przez  piękną i czarującą Magdę Wójcik .

„Hotel Westminster” podziałał na nas bardzo relaksacyjnie , a nie milknące oklaski były jak najbardziej zasłużone. Myślę , że warto polecić znajomym taką formę relaksu i rozrywki na jakiś wciąż jeszcze zimowy wieczór , bo my  wróciliśmy do domów w doskonałych humorach .
 

Anna Sz.. – uczestniczka wyjazdu