Wykład Waldemara Smaszcza pt. „Poezja – wyrażanie niewyrażalnego. Julian Tuwim”

Wykład Waldemara Smaszcza pt. „Poezja – wyrażanie niewyrażalnego. Julian Tuwim” (literatura)

Wykładowca p. Waldemar Smaszcz – historyk literatury, krytyk literacki i eseista, w swej twórczości skupia się na literaturze emigracyjnej, dwudziestolecia międzywojennego, pokolenia wojennego oraz inspiracjach chrześcijańskich literatury polskiej od Bogurodzicy po współczesność. Jest absolwentem Filologii Polskiej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Był pracownikiem UW fili w Białymstoku

W swojej twórczości szczególnie zachwyca się poezją, bowiem uważa, że ona ułatwia życie w sferze duchowej człowieka, tam gdzie nie można wyjaśnić rzeczy językiem potocznym, bądź naukowym, wkracza poezja.

Wykładowca jest również zwolennikiem Arystotelesa, który mówi, że trzeba żyć w rzeczywistości takiej jaka ona jest i można to zrobić poprzez sięganie do poezji.

„Julian Tuwim jest najbardziej poetycki ze wszystkich poetów „, „Moje życie miało imię dziewczęce, imię jasne jak konwalie pierwsze, rwane w trawie błyszczącej O świcie przez lilijne Chopinowe ręce” – to zapis fragmentu jednego z najpiękniejszych wierszy miłosnych Juliana Tuwima. Poeta znany, okzauje się być bardzo nieodkrytym. Zostawił dużo poezji nieznanej, która została wydana przez Tadeusza Januszewskiego, a która dotyczyła jego ukochanej kobiety – Stefanii.

W 1912 r. poznał ją w Łodzi na ul Piotrkowskiej. Zakochał się i postanowił, że będzie jego żoną. Przez okres siedmiu lat zdobywał miłość Stefani i dawał temu wyraz w swojej twórczości , np. Mimozami jesień się zaczyna … to jeden z najpiękniejszych wierszy Tuwima.

Również jego „Kwiaty Polskie” wyrażają jego uczucia do innych szkolnych miłości.

Bardzo ważnym miejscem dla Tuwima był Inowłódz, gdzie wakacje spędzała żydowska klasa średnia. Tuwim tam właśnie ukształtował się w przyrodzie. Te pobyty w Inowłodzu to jego najszczęśliwsze lata. Lubił jeździć konno, bywał w karczmach, spędzał czas z miejscową młodzieżą.

Jego ukochana Stefania, choć przebywała w Berlinie, była inspiracją wielu wierszy wyrażających tęsknotę i ich bohaterka np. w: „Jeżeli nie „ Ona on i ja”.

30 kwietnia 1919 r. w Wielkiej Synagodze w Łodzi odbył się ślub Stefanii i Juliana Tuwima. Było to szczęście, na które czekał od pamiętnego dnia, kiedy ujrzał tę piękną kobietę na ulicy Piotrkowskiej.

Lata okupacji Tuwimowie spędzili na emigracji – Portugalia , Ameryka Południowa, Stany Zjednoczone. Po wojnie w 1946 r. wrócili do Polski i zamieszkali w willi w Aninie. Adoptowali córeczkę Ewę. Po wojnie poeta już się zamknął, napisał tylko kilka wierszy i to co mu przyświecało, to jego słowa:

„Bo choć jestem Żyd – jestem przecież Polakiem”.

Poeta zmarł w Zakopanem 27 grudnia 1953 r.

Losy Juliana Tuwima oraz jego przepiękne liryczne wiersze p. Waldemar Smaszcz opisał i zawarł w swojej książce pt „ Juliana Tuwima wiersze o imieniu dziewczęcym”, którą autor zaprezentował podczas bardzo interesującego wykładu. Była możliwość nabycia tej publikacji i naprawdę warto uzupełnić nią swą domowa bibliotekę

Napisała nasza koleżanka z UTW, słuchaczka pierwszego roku J. K.

Rada Słuchaczy UTW w Gostyninie uprzejmie informuje, że każdy słuchacz może również wypowiedzieć się na temat przedstawiony powyżej, jak i każdy inny z życia naszej społeczności. Wystarczy się skontaktować z Madzią Garstką, Anną Buraczyńską lub Jolantą Smulską.
Serdecznie zapraszamy.